Ocena użytkowników: / 1    Publikuj na Facebooku
SłabyŚwietny 

Rewolucja wśród silników nazywa się Diesotto

Rewolucja wśród silników nazywa się Diesotto Pomysłów na budowę silników było bardzo wiele. Dwu, czy też czterosuwowe, benzynowe, diesle czy Wankle. Zrodził się też w Polsce pomysł na połączenie dwusuwu z czterosuwem. Każdy o trochę innej charakterystyce, przeznaczony do innego rodzaju pojazdów. Były też pomysły, a może raczej marzenia aby udało się uzyskać zalety dwóch różnych jednostek. Jedno z rozwiązań tego problemu zaprezentował niedawno Mercedes.


Chodzi tutaj o znane w teorii od dawna połączenie ze sobą dwóch podstawowych w obecnych czasach rodzajów silników – wysokoprężnych jednostek z zapłonem samoczynnym oraz z  iskrowym. Paliwem jest zwykła, powszechnie używana etylina. W okolicach obrotów biegu jałowego, podczas rozruchu oraz przy dużym obciążeniu silnik pracuje jak typowy benzyniak – zapłon następuje dzięki iskrze ze świecy. W średnim zakresie obrotów silnik pracuje dzięki samoczynnemu zapłonowi mieszanki. Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu układu pozwalającego na zmianę stopnia sprężania w czasie rzeczywistym, a więc na dynamicznąRewolucja wśród silników nazywa się Diesotto zmianę pojemności silnika w zależności od obrotów, czy obciążenia. Kolejnym elementem, którego zastosowanie umożliwiło skonstruowanie tej jednostki jest bezpośredni, wysokociśnieniowy wtrysk paliwa – dzięki niemu możliwe jest bardzo precyzyjne dawkowanie paliwa. Wykorzystanie sprężarki mechanicznej, dla możliwości obniżenia pojemności skokowej, a więc skorzystania z dobrodziejstw downsize'ingu  stało się bardzo popularne. To samo dotyczy systemu zmiennych faz rozrządu – nie jest on nowością, ale bez skorzystania z niego, trudniej byłoby uzyskać pożądany rezultat. Rzadko stosowanym, choć znanym od dawna rozwiązaniem jest układ stop&go. Wyłącza on silnik po upływie kilku sekund po zatrzymaniu. Jego włączenie następuje po wciśnięciu pedału gazu w ułamku sekundy. Wyeliminowano w tym przypadku tradycyjny rozrusznik, a urządzenie rozruchowe jest połączone z alternatorem.

Rewolucja wśród silników nazywa się Diesotto Pierwszym efektem skonstruowania silnika łączącego obiegi Diesla oraz Otto jest silnik o pojemności około 1,8 litra (około, gdyż silnik posiada układ zmiennego stopnia sprężania). Udało się z niego „wycisnąć” 238 KM oraz ok. 400 Nm – poziom nieosiągalny obecnie dla dowolnego rodzaju silnika o podobnej pojemności, montowanego  w samochodach osobowych. Do tego średnie zużycie paliwa, jak ogłosił Mercedes, ma nie przekraczać 6 l /100 km. Jeżeli założymy, że silnik trafiłby pod maskę Mercedesa klasy C, otrzymalibyśmy osiągi na poziomie modelu C 280 ze zużyciem paliwa porównywalnym do taksówkarskiej wersji C 200 CDI. Brzmi zachęcająco, tym bardziej jeżeli spojrzymy na ceny paliw. Nic nie wiadomo jednak,  czy i kiedy silnik ten  trafi do seryjnej produkcji, w jakich pojemnościach i w których modelach znajdzie zastosowanie. Mimo tego, można  przypuszczać, że koncern ze Stuttgartu będzie chciał do końca wykorzystać możliwości i zyski płynące z popytu na modele z tradycyjnymi silnikami diesla.

źródło: auto-news.pl

 
Zareklamuj się za 2 PLN
Dołącz do nas na Facebook'u