Podróż do Norwegii od dawna była moim marzeniem. Zobaczyć szmaragdowe wody fiordów, małe, drewniane domki, Trondheim, Bergen, Oslo... dotrzeć na Nordkapp-najdalej na północ wysuniętego punktu Europy.
Zaczęłam uczyć się języka norweskiego, zgłębiałam wiedzę o kulturze, czytałam przewodniki-w końcu przyszedł czas na realizację marzeń! Wraz z kolegą-również pasjonatem podróży, zdecydowaliśmy się na połączenie przyjemnego z pożytecznym- praca a później wycieczka objazdowa i szukanie trolli. Pracę znaleźliśmy na stronach norweskich. W ostatnich dniach maja załadowaliśmy Przemka Skodę Fabię i promem ze Świnoujścia ruszyliśmy do Ystad. Miejsce docelowe-Storslett, znajdowało się na północy Norwegii- wybraliśmy trasę przez Szwecję, wzdłuż Zatoki Botnickiej. Oznaczenia bardzo dobre, trasa też bez zarzutu. Musieliśmy trochę pokombinować, by dotrzeć nad samą Zatokę (z trasy nie było jej widać).