Model Orlando jest pierwszym minivanem Chevroleta na rynku europejskim.
Konstrukcyjnie spokrewniony z dobrze znanym z naszych ulic modelem Cruze. Jego pudełkowata nieco sylwetka wyróżnia się stylem na tle rywali i jak w każdym przypadku ocena jej atrakcyjności jest oczywiście kwestią gustu. Wygląd auta może się jednak okazać atutem Chevroleta. Samochód prezentuje się dość oryginalnie i powinien być łatwo rozpoznawalnym przedstawicielem tej marki. Jednocześnie stylizacja nawiązuje do aut typu crossover. Sylwetka pojazdu wyróżnia się muskularnymi nadkolami.
Rodzinna propozycja Chevroleta jest zupełnie nową konstrukcją. W stosunku do modelu Cruze, na którym bazuje, ma większy rozstaw osi (o 8 cm) i jest dłuższy (o 16 cm). Dzięki temu wnętrze może zapewniać odpowiednią przestrzeń dla pasażerów. Standardowo Orlando oferuje 7 miejsc (w układzie 2+3+2), przy czym fotele drugiego rzędu można przesuwać i składać. Dwa ostatnie miejsca można schować w podłodze otrzymując w ten sposób równą podłogę. Maksymalnie po złożeniu wszystkich foteli przestrzeń bagażowa wynosi 1499
litrów. Jednak przy zajętych wszystkich miejscach, bagażnik jest symboliczny – 89 l. Nowocześnie zaprojektowane wnętrze jest funkcjonalne. Kokpit przypomina ten z modelu Cruze. Można również doszukać się zapożyczeń z aut Opla. Pomysłowym rozwiązaniem jest umieszczenie zamykanego schowka za panelem obsługującym zestaw audio. Poza tym dobra jakość materiałów i ergonomia. Już w wersji podstawowej Orlando zapewnia dość bogate wyposażenie, obejmujące m in. 6 airbagów, systemy ABS i ESC (stabilizacji toru jazdy), HBA (wspomaganie nagłego hamowania), uchwyty Isofix, centralny zamek, radioodtwarzacz CD/MP3, elektrycznie sterowane lusterka i szyby. Zabrakło klimatyzacji, za którą trzeba dopłacić 3000 zł (manualna – standard w wersji LS Diesel).
Nabywcy Orlando mają do wyb
oru jeden z trzech silników: benzynowy 1.8 o mocy 141 KM lub jeden z dwóch silników wysokoprężnych – 2.0 o mocy 130 lub 163 KM. Nasz testowy egzemplarz występował w namocniejszej wersji z 6-biegową przekładnią automatyczną (standard dla tej odmiany). Orlando w tym wariancie spisuje się zaskakująco dobrze. Jednostka zapewnia lepsze przyspieszenia niż wynika to z danych producenta (0-100 km/h w 11,0 sek), w czym również zasługa poprawnie działającej przekładni.
Zawieszenie zostało dostosowane do europejskich warunków. Jest sprężyste, dobrze tłumiąc nierówności. Samochód pozostaje jednocześnie stabilny na dynamiczniej pokonywanych łukach.
Atutem Orlando jest również cena, wynosząca 59 990 zł za podstawowy model. Rzeczywiście nie kupimy za indentyczną cenę Citroena C4 Picasso, Opla Zafira, czy Renault Grand Scenica. Samochód Chevroleta zapewnia przestronne wnętrze i przyzwoite warunki podróżowania z dobrym wyposażeniem. Sylwetki auta na pewno nie pomylimy z innym pojazdem.
Podstawowe parametry techniczne Chevroleta Orlando 2.0 D LTZ:
Wymiary (długość/szerokość/wysokość) - 4652/1836/1633 mm
Silnik: wysokoprężny, turbodoładowany
Pojemność: 1998 cm3
Moc maksymalna: 163 KM przy 6200 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 95 Nm przy 3800 obr/min
Osiągi (0-100 km/h) – 11,0 s.
Prędkość maksymalna: 195 km/h
Zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie) – 9,3/5,7/7,0 l/100 km
Pojemność bagażnika: 89-1499 l
Pojemność zbiornika paliwa: 64 l
Cena od: 59 990 zł (wersja LS 1.8)
Cena auta testowego: 89 990 zł (wersja LTZ)
Norbert Szwarc
Foto: autor
Źródło: auto-news.pl
